Blog > Komentarze do wpisu
Wszystkie sektory na minusie

Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że w ekonomii w zasadzie istnieją tylko trzy sektory, które biorą udział w nakręcaniu gospodarki: przedsiębiorstwa, gospodarstwa domowe i państwo (jeszcze nie zostało zlikwidowane przez Balcerowicza i św.p. Friedmana, choć bardzo by sobie tego panowie życzyli) to przegrywamy na wszystkich polach, z kretesem.

Gospodarstwa domowe: nieodpłatna praca kobiet stanowi 1/3 światowej produkcji gospodarczej (UNFPA) a w Polsce kobiety pracują w domu o 45h tygodniowo więcej niż mężczyźni (prof. Anna Titkow). I co? Cała ta praca pozostaje niewidoczna. Kobiety w domu są przezroczyste, pewnie widać nawet przez nie ekran telewizora. Nie wlicza się jej ani do PKB ani do emerytur kobiet, oficjalnie nie istnieje, i jak podają niepewne źródła: "przynosi wiele satysfakcji kobietom" (wrr).

Banksy

Przedsiębiorstwa: tu możemy wyjawić cały szereg zjawisk niekorzystnych dla kobiet m.in. szklany sufit ("a po co kobiety miałyby awansować"?), lepka podłoga ("i po co dobrze zarabiać, skoro mają alternatywne źródło utrzymania = męża"?), luka płac (kobiety zarabiają w Polsce średnio 17% mniej niż mężczyźni), dyskryminacja przy rekrutacji (a ile to pani się spodziewa dzieci?), prace o niższym prestiżu, niskich zarobkach są dostępne i... czekają właśnie na kobiety!

Polityka rządu (a raczej jej brak): nikt nie przeprowadza badań z podziałem na płeć przyczyn ubóstwa i dalszego ubożenia naszego społeczeństwa (czyżby polityka gospodarcza? oh, nie "przecież ekonomia jest obiektywna"!), nie bierze się pod uwagę wzrostu liczby tzw. pracujących biednych, szczuje się ubogich, że okradają państwo korzystając z pomocy społecznej (a szczególnie nieodpowiedzialne wielodzietne matki - "niech się lepiej do roboty wezmą"!) i prywatyzuje wszystko. I dobrze, niech najsłabsi wymrą, zostaną tylko najsilniejsi (= najbogatsi), których np. będzie stać na ochronę zdrowia, edukację i wakacje.

Tak to sobie żyjemy. Wolne i niezależne. Wszyscy o nas myślą i się o nas troszczą. "Współcześnie nie ma już dyskryminacji kobiet. Kobiety wywalczyły już sobie wszystko."

poniedziałek, 15 marca 2010, ciotka_zofia

Polecane wpisy

Komentarze
2010/03/15 23:42:06
Rozwiązaniem jest powszechne nauczanie eksploatyki, aby rozumieć znaczenie każdego działania, także kobiet. Tylko to równouprawnienie prowadzi do niemożności egzekwowania szczególnych praw kobiet.
-
2010/03/16 23:59:45
Jak rozumiesz termin "ekploatyka"? No i ja bym chciała, żeby była równość i żeby kobiety miały wolny wybór. Mam nadzieję, że kiedyś tego dożyje:)