Blog > Komentarze do wpisu
Przemoc - problem nr 1

"Interwencja w kryzysie, kryzys w interwencji, refleksje / analizy / krytyka" - taką publikację właśnie wydają dziewczyny z TIKu, w której próbuję szacować koszty przemocy.

Z przemocą spotyka się każdy z nas. Dotkliwiej doświadczają jej kobiety. Przemoc powoduje ogromne szkody w ich mieniu prywatnym, a także obciąża środki publiczne, a długofalowo wpływa na funkcjonowanie całej gospodarki. Tragiczne skutki aktów przemocy, takie jak ból, cierpienie, urazy fizyczne, działanie pod presją, czy lęki, odbijają się finansowo z jednej strony na ośrodkach pomocy społecznej, szpitalach, szkołach, czy organizacjach pozarządowych, a z drugiej na pracodawcach oraz na osobach bliskich, które udzielają pomocy ofiarom. Dodatkowe koszty to utracenie pełnej sprawności (fizycznej i psychicznej), degeneracja ofiar, uzależnienia, bezdomność, próby samobójcze. Brak pomocy dzieciom – świadkom lub ofiarom przemocy domowej - może przyczynić się do popadania przez nie w alkoholizm, prostytuowania się, przystępowania do grup przestępczych. To tylko kilka z wielu zagrożeń, których koszty ponosi całe społeczeństwo.

Najbardziej szczegółową i jak dotąd najszerszą analizę kosztów przemocy przeprowadziło Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Wielkiej Brytanii, po raz pierwszy w 2000 r., a następnie dokonało aktualizacji danych w latach 2003-04.

W opracowaniach tych szacowano koszty korzystania z usług: wymiaru sprawiedliwości (w tym policji), opieki zdrowotnej, pomocy społecznej, gospodarki komunalnej i postępowania cywilnego. Służby te ponoszą rocznie koszty wielkości 3,1 mld GBP. Drugi rodzaj kosztów związany był z absencjami w pracy i przez to utratą dochodów zarówno przedsiębiorstw, jak i ofiar przemocy. Obliczono, że straty ponoszone przez gospodarkę z tego tytułu wynoszą 2,7 mld GBP rocznie. Ostatni rząd wielkości dotyczył nakładów finansowych, które społeczeństwo byłoby skłonne ponieść, aby uniknąć bólu i cierpienia. Składają się one na kwotę w wysokości 17 mld GBP. Te ostrożne szacunki dają kwotę ok. 23 mld GBP, które przy obecnym całkowitym budżecie Wielkiej Brytanii wynoszącym 661 mld GBP stanowią niebagatelną kwotę.

Sytuację w Polsce opiszę zaraz po ukazaniu się publikacji (i podlinkuję do bloga). Jako że zbliża się tegoroczna manifa i należałoby przedstawić konkretne postulaty - moim zdaniem konieczne jest podejmowanie dalszych wspólnych wysiłków na rzecz eliminacji przemocy.

Eksperci Rady Europejskiej wskazali, że na 7 500 mieszkańców powinno przypadać jedno miejsce w schronisku, a minimalnym standardem jest jedno miejsce na 10 tys. mieszkańców (czyli w Polsce byłoby to 3 800 miejsc, gdzie utrzymanie jednego miejsca to ok. 1 200zł miesięcznie wraz z opieką i wyżywieniem, większość schronisk w związku z brakiem dofinansowań utrzymuje się za połowę tej kwoty na 1 mieszkańca). Pozostałe minimalne standardy to: co najmniej jeden bezpłatny, ogólnokrajowy, całodobowy telefon zaufania dla ofiar i sprawców, odpowiednie standardy w zakresie bezpieczeństwa w schroniskach, ogólnopolska sieć specjalistycznych ośrodków interwencyjnych i poradniczych (co najmniej 1 na 50 tys. mieszkańców, czyli 760 ośrodków, koszt utrzymania np. Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Oświęcimiu w 2008r. wyniósł 52 tys. zł, w większych miastach koszty te będą zdecydowanie wyższe), dzięki współpracy z innymi instytucjami (policja, straż miejska, szpitale) automatycznie powinno zaoferować się ofierze i sprawcy pomoc i wsparcie instytucjonalne. Zwracając uwagę nie tylko na karanie, ale także na terapię sprawców i naukę metod radzenia sobie z agresją nie opartych na przemocy, organizacje pomocowe wskazują na potrzebę wsparcia finansowego gmin dla tworzenia lokalnych programów przeciwdziałania przemocy w rodzinie. Największym jednak zaniechaniem jest opieszałość sądów oraz niska skuteczność systemu śledczo–sądowniczego. Czyli potrzebne są zmiany systemowe.

Niestety akceptacja przemocy wobec kobiet i osób słabszych rzutuje także na stosunek ludzi do zwierząt. Bestialskie zamordowanie psa huskiego w listopadzie (przez urwanie głowy) spowodowało odzew i organizację w całym kraju marszów (nie)milczenia. W Krakowie już za 2 tygodnie. Trzeba działać, nie można sankcjonować tego status quo. My też możemy mieć wpływ na zmianę rzeczywistości!

Finalny artykuł można pobrać tu: >>pobierz

Przemoc powoduje ogromne szkody nie tylko w mieniu prywatnym ofiar, ale również obciąża środki publiczne, a długofalowo wpływa na funkcjonowanie całej gospodarki. Tragiczne skutki aktów przemocy, takie jak ból, cierpienie, urazy fizyczne, działanie pod presją, czy lęki, odbijają się finansowo z jednej strony na ośrodkach pomocy społecznej, szpitalach, szkołach, czy organizacjach pozarządowych, a z drugiej na pracodawcach oraz na osobach bliskich, które udzielają pomocy ofiarom. Dodatkowe koszty to utracenie pełnej sprawności (fizycznej i psychicznej), degeneracja ofiar, uzależnienia, bezdomność, próby samobójcze. Brak pomocy dzieciom – świadkom lub ofiarom przemocy domowej - może przyczynić się do popadania przez nie w alkoholizm, prostytuowania się, przystępowania do grup przestępczych. To tylko kilka z wielu zagrożeń, których koszty ponosi całe społeczeństwo.
sobota, 29 stycznia 2011, ciotka_zofia

Polecane wpisy

Komentarze
martyna797
2012/08/08 08:29:22
Dzięki za poważny i rzeczowy artykuł. W Polsce przemoc jest dość często występującym problemem. Dużo u nas ludzi uzależnionych i część z nich pod wpływem lubi pokazać, że rządzi. Nie wiem jaki procent jest takich przypadków w społeczeństwie, ale u mnie w rodzinie wszyscy, którzy stosowali przemoc byli mocno uzależnieni od alkoholu. Pozdrowienia dla autorów oraz słowa wsparcia i otuchy dla tych, którzy aktualnie są ofiarami przemocy.